Jak pięknie być sobą…
sobota Lipiec 29th 2017

Różowa zawierucha…czyli Bourjois, Rose Exclusif

Witam, odkryłam ostatnio bardzo ciekawy błyszczyk i będzie on bohaterem mojego dzisiejszego posta ;) Nigdy nie miałam przekonania do błyszczyków zmieniających kolor… to ten jest inny i zaraz Wam napisze dlaczego :)

Błyszczyk ma transparentną formułę, która wzbogacona jest w inteligentne pigmenty. Po aplikacji Rose Exclusif po kilku sekundach nasze usta przybierają indywidualny dla każdej z nas odcień różu. Dzieje się tak ponieważ pigmenty Rose Exclusiv reagują z pH naszych ust , które jest inne u każdej kobiety dlatego kolor błyszczyka jest indywidualny dla każdej z nas Możemy stwierdzić że jest to nasz osobisty odcień różu.

Stopniowanie odcienia: od pastelowego delikatnego różu po mocny róż fuksji

Zawiera pochodne witaminy C i E dlatego nawilża nasze usta, podobno nawet do 8 godzin.

Opakowanie: perłowo-szare tło z różowymi napisami i zakrętką ukazującą gradient różu zmieniającego się tak jak odcień różu na ustach.

Cena. ok 40 zł

Według mnie :

Używając tego błyszczyka naprawdę możemy poczuć się jakby kolor został stworzony specjalnie dla nas.  Żeby to potwierdzić ( chociażby dla samej siebie … bo przyznam, że trochę w to nie wierzyłam) poprosiłam koleżankę aby pomalowała nim usta, i faktycznie jej odcień różu sporo różnił się od mojego. Uważam, że jest on doskonałą propozycją dla kobiet , które nie mają pewności jakie kolory są odpowiednie dla ich typu urody. Błyszczyk się nie klei, dlatego nie skleja niekomfortowo ust. Aplikujemy go pędzelkiem więc aplikacja jest wygodna i nie brudzi palców jak to bywa przy błyszczykach w słoiczku, gdy nie mamy przy sobie pędzelka do ust. Niestety błyszczyk ten nie należy do najtrwalszych. Cena moim zdaniem , niestety  też  jest zbyt wysoka.

Czy kupiłabym go jeszcze raz?

Raczej tak
Mój błyszczyk kupiłam w internetowym sklepie www.asos.com. Niestety ceny w tym sklepie przedstawione są wfunach ale plusem jest to , że wysyłka jest darmowa bez względu na to gdzie wysyłany jest towar.

Oceniam: 8/10

ODCIENIE NASZEGO RÓŻU (MOJE USTA FOTO U GÓRY)

Komentarze czytelników

3 komentarzy do “Różowa zawierucha…czyli Bourjois, Rose Exclusif”

  1. ~Moonia pisze:

    Dopóki nie trafiłam na twojego bloga nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego błyszczyka, zaciekawił mnie i zaraz będę buszować po internecie żeby go znaleźć ;)

  2. ~olaZopola pisze:

    fajna sprawa ale niestety gryzloby mnie symienie jak bym tyle kasy na blyszczyk wydala

  3. honest-girl pisze:

    Ciekawie wygląda, ale tyle pieniędzy na błyszczyk nie wydam. Mam swoje granice :) Pozdrawiam !

Komentuj